Rano obudziłam się w wygodnym łóżku. Była 10.10 Poszłam do kuchni nalać sobie wody, na stole stała karteczka i jakaś koperta. Na karteczce pisało:
Nie chciałem cię budzić, spałaś słodko, jak dziecko.
Wylot mam o 10. Wrócę za dwa tygodnie bo
muszę zastąpić kolegę. Będę tęsknił.
W kopercie jest bilet. Ważny do końca miesiąca
jak będziesz chciała to przyleć
Tomek ; )
Otworzyłam kopertę. Faktycznie była tam bilet. Schowałam go do szafki. Poszłam się przebrać i zadzwoniłam do Moniki
-Hej, możemy się spotkać ?
-Jasne o której ?
-Może być za 15 min ?
-Nom. To pa
-Cześć
Zjadłam śniadanie, tzn. tosty i włączyłam telewizor. Zadzwonił dzwonek.
-Wchodź
-No to o co chodzi
-Bo ponoć szukasz mieszkania
-Nom
-U mnie jest wolny jeden pokój i mogłabyś tam zamieszkać
-Serio ?
-Tak
-Oh Wiki jesteś kochana
-Tak wiem
Obie wybuchnęłyśmy śmiechem.
-Możesz się dzisiaj wprowadzić
-Ok. A jak tam z pamiętnikiem ?
-Nie znalazł się..
-Jak ty go mogłaś zgubić ?
-Gdy chowałam ten numer.. Właśnie numer
-Co?
-Czekaj. Zadzwonię do tego gościa.
Rozmowa:
"-Cześć to ja Wiktoria
-Wiktoria ?! Ta co zgubiła pamiętnik
-No tak
-Ja go mam!
-Serio ?!
-Tak.
-Przyjdę po niego daj mi swój adres
-Szkolna 12"
-Idę po ten pamiętnik
-Pójść z tobą?
-Nie sama idę. A ty przenieś się tutaj
-Ok
Szłam jakieś 30 min bo nie miałam kasy na bilet autobusowy.
-Cześć, ja po ten pamiętnik
-Wejdź, usiądź. Napijesz się czegoś?
-Nie dzięki. Dasz mi go ?
-Tak. Muszę ci coś powiedzieć. Czytałem go.
-Że co ?!
-Musiałem. Inaczej ..
-Koleś nie dość że próbowałeś mnie pocałować to czytałeś mój pamiętnik ?!
-Sory. Inaczej nie dowiedziałbym się do kogo należy.
-Racja..
-Wiem jakie masz ciężkie życie. Mógłbym ci pomóc
-Taa. Ciekawe jak
-Jak wiesz jestem bogaty i mam kupę kasy.
-Ja jej nie chcę
-Wiktorio!
-Co?!
-Jak by ci to powiedzieć. Pamiętasz jak spotkaliśmy się w szkole po raz pierwszy, szłaś z lunchem.
-Tak..
-W tedy.. ja,, no zakochałem się !
-Że co ?!
-Kocham cię
-Ale nic o mnie nie wiesz
-Wiem. Czytając twój pamiętnik poznałem cię. I wiem że ty też mnie kochasz.. Spójrz
Drogi pamiętniku
Pamiętasz jak pisałam że Cody to laluś itd. ? To kłamstwo. Uważam że jest spoko facetem, spodobał mi się..KOCHAM GO Ale to mój sekret, mój i Moniki. Nikt nie może się o tym dowiedzieć. ; )
-Cody.. To było po imprezie, poszłam do koleżanki i wypiłyśmy trochę..Narąbana byłam. Jaja sobie robiłam.
-Nie Wiktorio. Ty mnie kochasz - mówiąc to uderzył mnie mocno w twarz.
_____________________________________
Taa możecie uważać że Cody to psychol xD
Chyba głupi ten rozdział ale nie mam weny ;pp
Chyba głupi ten rozdział ale nie mam weny ;pp
Hehehe ;)
Bardzo fajny l*
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie ;p
http://te2slowa9liter.blogspot.com/
fajne ^_^
OdpowiedzUsuńhaha fajne
OdpowiedzUsuńŚwietne.;D
OdpowiedzUsuńWow, on jakiś niebezpieczny..
heh fajniee :P
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie xddd
http://on-always-apart.blogspot.com/
Nie no, rozdział w porządku, tylko chyba przesadziłaś z tym na końcu.
OdpowiedzUsuńSzczerze?
To ostatnie było bez sensu... ;)