poniedziałek, grudnia 27

Rozdział 6 "Koniec koszmaru"

Gdy byliśmy u Tomka w domu zadzwonił mój telefon:
-Tak ?
-Cześć Wiktorio tu ciocia Kasia, dzwonię żeby cię poinformować że twój tata nie żyje
-Co ?!-krzyknęłam
-Za dużo wypił.. Nie wiem gdzie jesteś ale jak najszybciej przyjedź
-D..dobrze-rozłączyłam się
-Co się stało - spytał Tomek
-Mój tata nie żyje
-Przykro mi -przytulił mnie
-Mi z jednej strony też a z drugiej nie
-Rozumiem cię
-Muszę tam jechać
-Pojadę z tobą, jeśli chcesz
-Spoko.
-Wezmę auto
Jechaliśmy 30 min. Szybko pobiegłam do domu, ojca wynosili do kostnicy.
-Wiki dobrze że jesteś musimy pogadać.
-Yhy
Ciocia powiedziała że odda mi swój dom, bo sama wyjeżdża do Kanady. Zostawi mi trochę pieniędzy, ale muszę iść do pracy. Ze wszystkim się zgodziłam.
-Już dziś możesz się przeprowadzić
-Dobrze
-Jutro pogrzeb, trzymaj się. Dom już jest twój
-Dziękuję
Ciocia wyszła. Zostałam sama, nagle do pokoju wszedł Tomek.
-I co ?
-Przeprowadzam się na Jesionową
-Fajnie to obok mnie
-Yhy, pomożesz mi w przeprowadzce ?
-Jasne. Kiedy zaczynamy ?
-Możemy nawet teraz
-Ok
Zadzwoniliśmy po firmę przeprowadzkową. Wszystko zajęło nam dwie godziny. Następnie razem z Tomkiem zaczęliśmy układać meble. Ciocia zostawiła mi meble do salonu i do kuchni. Urządziłam mój pokój oraz łazienkę. Wszystko zajęło nam 5 godzin. Na zegarku była 19.
-No to tu będziesz mieszkać ?
-Na to wygląda
-Sama ?
-No a z kim ? Może z tobą co ?-zażartowałam
-Taa
-Monika mówiła że szuka mieszkania bo jej rodzice uważają że powinna już mieszkać sama, więc może ona się do mnie wprowadzi. Jest jeszcze wolny pokój.
-No, ja będę się zbierał jutro mam kolokwium
-Aha. Dzięki za pomoc
-Drobiazg. Do zobaczenia-pocałował mnie w kącik ust
-Pa
-A co do pamiętnika to pogadamy jutro
-Jasne. Cześć
Poszłam wziąć gorącą kąpiel w mojej nowej łazience..

Oczami Codiego

Przeczytałem cały pamiętnik. Dziewczyna nazywa się Wiktoria Ryan, mieszka na Klonowej 15. Nie ma łatwego życia. Jutro jej go oddam..

4 komentarze: