poniedziałek, grudnia 27

Rozdział 5 " Tomek"

Rano bardzo bolała mnie głowa. Była 11 dostałam sms'a

Hej Wiki dzisiaj wracam do 
Krakowa. O 12.35 mam być na lotnisku.
Przyjedziesz? Proszę, pójdziemy na śniadanie.
Tomek.. ; )

Tomek najlepszy przyjaciel jakiego można mieć. Ostatnio widziałam go miesiąc temu bo wyjechał do pracy, do Londynu. 
Poszłam do łazienki ogarnąć się. Ubrałam czarne spodnie, koszulę w kratkę i kurtkę. Następnie wzięłam telefon i autobusem pojechałam na lotnisko. Jechałam jakąś godzinę bo były korki. O 12.10 byłam na miejscu, weszłam do budynku i usiadłam na ławce. Myślałam o pamiętniku, gdzie ja go mogłam zgubić!  Nagle usłyszałam głos jakiejś kobiety która mówiła że samolot z Londynu będzie za jakieś 5 min. Siedząc na niewygodnej ławce patrzyłam non stop  na zegarek. Po chwili spostrzegłam przyjaciela biegnącego w moją stronę.
-Wiktoria ! -krzyknął 
Mocno go przytuliłam 
-Tomek, stęskniłam się ! -mówiąc to pocałowałam go w policzek 
-Ja też, idziemy na śniadanie ? Niedaleko jest mała kawiarnia 
-Jasne, daj pomogę ci
-Dzięki- podał mi torbę z laptopem 
Gdy byliśmy na miejscu zamówiliśmy rogaliki i ciepłą herbatę
-Jak było ? -spytałam pijąc łyk herbaty
-W porządku, tylko że tam cieplej-zaśmiał się
-Heh, nie będziesz tęsknił ? 
-No teraz już nie - powiedział i spojrzał mi prosto w oczy 
-Aha.
-A co u Ciebie ? 
-Dobrze-skłamałam
-No właśnie widzę. Wiki masz już 18 lat, możesz się wyprowadzić i zakończysz ten koszmar
-Tomek to nie takie proste. Nie mam niczego. Ojciec mi kasy nie da bo sam nie ma 
-A praca ? Możesz zacząć pracować, jeśli jej nie znajdziesz w Krakowie wyjedź ze mną do Londynu 
Nic nie odpowiedziałam.
-Tu nie tylko chodzi o ojca i o kasę prawda?-spytał
-No, wczoraj była impreza. Jak zawsze zabieram pamiętnik ze sobą. Szłam do łazienki i gadałam  z takim jednym kolesiem, który dał mi swój nr i gdy wkładałam tą karteczkę do torebki, zgubiłam go..
-Co?
-No pamiętnik 
-Kupisz sobie nowy
-Ty nic nie rozumiesz ! Ja pisałam tam od dwóch czy trzech lat! Tam jest wszystko -łzy napłynęły mi do oczu 
-Wiki, uspokój się znajdziemy go 
-Naprawdę ?
-Tak pomogę ci jakoś..
-Dziękuję, zawsze wiedziałam że mogę na ciebie liczyć !-mówiąc to przytuliłam go
-Chodź pójdziemy do mnie i na spokojnie pogadamy 
-Ok..
________________________________
Następny dodam za jakąś godzinę lub dwie :)
Nowy bohater - Tomek

2 komentarze:

  1. Świetnyyy ! ;**
    zapraszam do mnie :
    www.przyjaznmiloscmarzenia.blogspot.com
    www.inmytwoworlds.blogspot.com
    www.lovestorybykarolcieeekkk.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń