Oczami Codiego
Obudziłem się dość późno bo o 13. Ubrałem się i pojechałem oddać Wiktorii pamiętnik.
-Dzień dobry. Ja przyszedłem do Wiktorii Ryan, chciałem jej coś oddać.
-Przykro mi ona już tu nie mieszka wczoraj się przeprowadziła - powiedziała starsza pani
-Rozumiem, a nie wie Pani gdzie obecnie mieszka ?
-Nic mi o tym nie wiadomo młodzieńcze
-Babciu ktoś przyszedł ?-usłyszałem
-Tak jaki..
-Cody! Cody Linley!-krzyknęła dziewczynka -Ja chce autograf
-Proszę bardzo ! Muszę już iść. Do widzenia .
Kurcze gdzie ona może mieszkać! Chciałbym jej pomóc.., pomyślałem.
Poszedłem do domu, włączyłem laptopa i zacząłem szukać jej na nk itd. Niczego nie znalazłem..
Oczami Wiki:
Była 14.30 zrobiłam sobie obiad następnie zadzwoniłam do Moniki
-Hej -powiedziałam
-Cześć, przykro mi z powodu ojca, o której pogrzeb ?
-O 15
-Postaram się przyjść
-Dzięki. Pogadamy później, ktoś dzwoni do drzwi
-Ok.Pa
Poszłam otworzyć.
-Cześć-powitał mnie ciepłym głosem Tomek
-Hej,miło cię widzieć. Napijesz się czegoś ?
-Chętnie
Nalałam mu soku jabłkowego.
-Ja pójdę się przebrać, poczekasz ?
-Jasne
Ubrałam się w czarną sukienkę i na to czarną marynarkę.
-Ładnie wyglądasz
-Daj spokój, normalnie. Chodź bo się spóźnimy-złapałam go za rękę
Jechaliśmy 10 min, bo kościół mamy bliziutko. Msza trwała półtorej godziny. Chciało mi się płakać, ale powstrzymałam łzy. Dopiero gdy zakopali trumnę wybuchłam płaczem. Po pogrzebie był uroczysty obiad. Trwał gdzieś z 2 godziny. Wyszłam wcześniej bo było nudno. Z Tomkiem poszłam na Krakowski Rynek i usiedliśmy na ławce. Była 18.
-Tomek..
-Tak?
-Dziękuję ci -mocno go przytuliłam
-Za co ?
-Nie mam nikogo. Ty jedyny trzymasz mnie na duchu. Gdyby nie ty już dawno bym coś sobie zrobiła.
Uśmiechnął się i pocałował mnie w czoło
Znowu się rozpłakałam. Rodzice umarli, zgubiłam pamiętnik, wszystko jest do bani
-Nie przejmuj się, wszystko się ułoży -pocieszał mnie
-Wierze ci.
-Jesteś zmęczona zawiozę cię do domu
Gdy wróciliśmy zrobiłam nam coś do jedzenia, następnie się wykąpałam
-Pójdę już. Śpij dobrze. Jutro wyjeżdżam do Londynu
-Znowu ? Tomuś nie rób mi tego proszę !
-Muszę wrócę za tydzień obiecuję.
-Dobrze. To zostań chociaż godzinę
Obejrzeliśmy komedię. On zawsze wie jak można mi poprawić humor..
____________________________________
I jak ?
Podobają wam się ?
Jutro kolejny ; **
baardzo :P
OdpowiedzUsuńTak, ładny jest.;D
OdpowiedzUsuńboski
OdpowiedzUsuńSuper ; D
OdpowiedzUsuńświetne opowiadanie. ^^
OdpowiedzUsuńzapraszam do mnie: lucy-suvilan.blogspot.com