środa, grudnia 29

Rozdział 8 "Odnalezienie"

Rano obudziłam się w wygodnym łóżku. Była 10.10 Poszłam do kuchni nalać sobie wody, na stole stała karteczka i jakaś koperta. Na karteczce pisało: 

Nie chciałem cię budzić, spałaś słodko, jak dziecko.
Wylot mam o 10. Wrócę za dwa tygodnie bo
muszę zastąpić kolegę. Będę tęsknił.
W kopercie jest bilet. Ważny do końca miesiąca 
jak będziesz chciała to przyleć 
Tomek ; )

Otworzyłam kopertę. Faktycznie była tam bilet. Schowałam go do szafki. Poszłam się przebrać i zadzwoniłam do Moniki
-Hej, możemy się spotkać ? 
-Jasne o której ?
-Może być za 15 min ?
-Nom. To pa
-Cześć
Zjadłam śniadanie, tzn. tosty i włączyłam telewizor. Zadzwonił dzwonek.
-Wchodź
-No to o co chodzi
-Bo ponoć szukasz mieszkania
-Nom
-U mnie jest wolny jeden pokój i mogłabyś tam zamieszkać
-Serio ?
-Tak
-Oh Wiki jesteś kochana
-Tak wiem 
Obie wybuchnęłyśmy śmiechem.
-Możesz się dzisiaj wprowadzić
-Ok. A jak tam z pamiętnikiem ?
-Nie znalazł się.. 
-Jak ty go mogłaś zgubić ?
-Gdy chowałam ten numer.. Właśnie numer 
-Co?
-Czekaj. Zadzwonię do tego gościa.
Rozmowa: 
"-Cześć to ja Wiktoria
-Wiktoria ?! Ta co zgubiła pamiętnik
-No tak
-Ja go mam!
-Serio ?!
-Tak. 
-Przyjdę po niego daj mi swój adres 
-Szkolna 12"

-Idę po ten pamiętnik
-Pójść z tobą?
-Nie sama idę. A ty przenieś się tutaj 
-Ok

Szłam jakieś 30 min bo nie miałam kasy na bilet autobusowy.
-Cześć, ja po ten pamiętnik
-Wejdź, usiądź. Napijesz się czegoś?
-Nie dzięki. Dasz mi go ?
-Tak. Muszę ci coś powiedzieć. Czytałem go.
-Że co ?!
-Musiałem. Inaczej ..
-Koleś nie dość że próbowałeś mnie pocałować to czytałeś mój pamiętnik ?!
-Sory. Inaczej nie dowiedziałbym się do kogo należy.
-Racja..
-Wiem jakie masz ciężkie życie. Mógłbym ci pomóc 
-Taa. Ciekawe jak 
-Jak wiesz jestem bogaty i mam kupę kasy. 
-Ja jej nie chcę
-Wiktorio! 
-Co?!
-Jak by ci to powiedzieć. Pamiętasz jak spotkaliśmy się w szkole po raz  pierwszy, szłaś z lunchem.
-Tak..
-W tedy.. ja,, no zakochałem się !
-Że co ?!
-Kocham cię
-Ale nic o mnie nie wiesz
-Wiem. Czytając twój pamiętnik poznałem cię. I wiem że ty też mnie kochasz.. Spójrz

Drogi pamiętniku 
Pamiętasz jak pisałam że Cody to laluś itd. ? To kłamstwo. Uważam że jest spoko facetem, spodobał mi się..KOCHAM GO  Ale to mój sekret, mój i Moniki. Nikt nie może się o tym dowiedzieć. ; )

-Cody.. To było po imprezie, poszłam do koleżanki i wypiłyśmy trochę..Narąbana byłam. Jaja sobie robiłam. 
-Nie Wiktorio. Ty mnie kochasz - mówiąc to uderzył mnie mocno w twarz.
_____________________________________
Taa możecie uważać że Cody to psychol xD
Chyba głupi ten rozdział ale nie mam weny ;pp
Hehehe ;)




6 komentarzy:

  1. Bardzo fajny l*
    Zapraszam do mnie ;p
    http://te2slowa9liter.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetne.;D
    Wow, on jakiś niebezpieczny..

    OdpowiedzUsuń
  3. heh fajniee :P
    zapraszam do mnie xddd
    http://on-always-apart.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie no, rozdział w porządku, tylko chyba przesadziłaś z tym na końcu.
    Szczerze?
    To ostatnie było bez sensu... ;)

    OdpowiedzUsuń