piątek, stycznia 14

Rozdział 16 " I dzień – Cały świat się wali…"


Drogi Pamiętniku,
 Nie  mogę się pozbierać po tym wszystkim. Za dużo rzeczy się dzieje. Wszystko na raz! Śmierć taty (to nie specjalnie mnie ruszyło), zgubienie pamiętnika, ten głupi zbok Cody no i teraz ten wypadek z Tomkiem. To mnie przerasta. Na szczęście Mon jest przy mnie. Pomaga mi, próbuje mnie pocieszyć lub odciągnąć od złych myśli. Nie bardzo jej to wychodzi. Nie mogę przestać myśleć o Tomku. Ciągle mam przed oczami ten pokój i Tomka wiszącego na sznurku. Boże! Dlaczego to musiało się stać? Czemu ja byłam taka głupia i….. . Tomek…... Kocham cię. Od dawna, lecz nie potrafiłam tego zrozumieć. Znaczy….nie wiedziałam nawet, że go kocham. Dopiero teraz gdy to się stało… Jak zwykle to samo. Ludzie mądrzeją dopiero po wypadku bliskiej osoby, dopiero to rozumieją.
Chciałam dzisiaj pojechać do szpitala, ale Mon nie pozwoliła mi.
- Nie nie możesz jechać do szpitala.
- Dlaczego? – prawie się rozpłakałam gdy usłyszałam jej słowa.- Obiecałam mu, że dzisiaj go odwiedzę. Czemu nie mogę. Proszę zawieź mnie.
- Nie mogę cię zawieść. Twój stan emocjonalny…..jakby to powiedzieć? Możesz wpaść w depresję.
- Nie wpadnę. Po tylu katastrofach na pewno nie. Z resztą jak ty mnie nie chcesz zawieść to ja sama pojadę.
Skończyło się na telefonie do lekarza. Stan Tomka się nie zmienił. Nadal jest w śpiączce, ale żyje. Jest przy nim jego matka z ojcem. Mon zapewniła mnie, że Tomek nie będzie na mnie zły jeśli do nie go nie przyjdę. Do tego moja twarz była spuchnięta od płaczu i byłam nie wyspana. Pójdę się umyć i muszę się uczyć do matury no i jutro szkoła. Nie dam rady. Okee muszę iść. 

__________________________
Tak wiem krótki, ale postanowiłam
że w mojej książce będę dodawała
też wpisy Wiki. ;)
Będzie ich 7 [cały tydzień], więc jutro będzie
dzień II ;) Sory jeśli komuś sie nie podoba mój 
pomysł ; pp
Następny jutro ! < 333


3 komentarze: