niedziela, stycznia 9

Rozdział 14 " Od wódki rozum krótki" xD

Oderwałam się od niego.
-Tomek.. nie psujmy tego !
-Ale czego ?
-Boję się,że zniszczymy naszą przyjaźń-mówiąc to zawróciłam
-Wiki, poczekaj-złapał mnie za rękę-może nam się uda
-Może, idę po drinka.
-Pójdę z tobą
-Tomek ! Tomek ! Muszę jechać, odwieziesz mnie? Chyba, że piłeś-zawołał Karol
-To cześć -chciałam pocałować go w policzek, ale  on przesunął głowę tak, że pocałowałam go w kącik ust
-Zadzwonię-powiedział na koniec
-Wiki ! On jest cudowny !-usłyszałam
-Niech zgadnę, Karol ?
-No, dzięki że wtedy podeszłaś do nich i zagadałaś
-Mówiłam, ze będziesz dziękować-pokazałam język
-Ej a tobie co?
-Nic. Idę po drinka
-Spoko
-Cześć. Fabian jestem-powiedział koleś siedzący obok mnie
-Hej,  ja Wiktoria.
-To ty masz dziś urodziny ?
-No
-Wszystkiego najlepszego
-Dzięki
Gość był całkiem w porządku. Wypiliśmy z kilka drinków, po ok. 6 nic już nie pamiętałam
Następnego dnia obudziłam się w wygodnym łóżku, z wielkim bólem głowy
-Cześć, nieźle wczoraj narozrabiałaś-powiedziała Monika dając mi szklankę soku
-Wiesz, sory ale nic nie pamiętam
-Ten, cały Fabian nieźle cię urządził, dobrze, że nie znaleźliśmy cię z nim w łóżku. No i jeszcze ta sytuacja z Tomkiem, masakra. Ty zwariowałaś ! - mówiła z podniesionym tonem
-Monika, do cholery powiesz mi co się działo?!
-Zacznijmy od początku. Około 1 siedziałaś z tym całym Fabianem na kanapie, śmiałaś się jak głupia, a on się do ciebie dobierał, bez szczegółów
-Co?!
-Nie przerywaj ! Gdzieś o 1.30 przyjechał Tomek i jak zobaczył ciebie i tego gościa, wkurzył się. Zaczął gadać, żeby się  od ciebie odczepił. A ty wtedy...
-Nie. Monika nie chce wiedzieć-złapałam się za głowę
-Uderzyłaś Tomka w twarz i powiedziałaś, żeby się wynosił stąd  i z twojego życia. Że go nienawidzisz itd. Jeszcze gorsze rzeczy mówiłaś. A znaleźliśmy ciebie na zapleczu, leżałaś na podłodze i coś mamrotałaś.
-Jezu! Co ja narobiłam-zaczęłam płakać
Mon przytuliła mnie.
-Zadzwonię do niego. Albo nie. Jest jeszcze w Krakowie ?
-Tak.
-Idę do niego !
-A może się uczeszesz , ubierzesz i umyjesz ?
-Racja
Wzięłam prysznic, włosy zaplotłam w warkocza, ubrałam się i wyszłam . W czasie drogi dzwoniłam do Tomka, ale wyłączył telefon. Gdy byłam na miejscu zapukałam do drzwi, nikt nie otworzył. Na szczęście drzwi były otwarte. Gdy weszłam, zrobiło mi się niedobrze..
___________________________________
; ) Hehe, mi tam się podoba xdd <skromna> ;d
Ale sami ocenicie ;D
Zapraszam na jutro ; )

5 komentarzy: